Antosia kropelka życia
Witajcie, jestem Antosia, jestem cudem samym w sobie i oczkiem w głowie rodziców.
Jestem również bardzo chora i potrzebuje Waszej pomocy aby wrócić do swojego szpitala tam gdzie lekarze wiedzą jak mi pomóc. Chociaż jestem dobrze zaopiekowana w szpitalu w Toruniu, niestety jest to tylko kropelka w morzu potrzeb. Panie Doktor są naprawdę bardzo miłe, chętne do pomocy zresztą jak cały personel medyczny ale nie umieją mi pomóc ponieważ moja choroba występuje rzadko.
Proszę pomóż mi wrócić do szpitala w Edenburgu , który mnie leczy. Jedyną szansą jest szybki transport medyczny w specjalnych warunkach!
Poznaj moją historię i pomóż … bardzo proszę ❤
Kiedy byłam u Mamusi w brzuszku czułam, że coś jest ze mną nie tak. Mimo to bardzo chciałam przyjść na ten świat. Nie bałam się, chciałam być obok moich rodziców bo wiedziałam , że pokochają mnie bezgranicznie. Mimo wszystko i na zawsze. Po 34 tygodniach beztrosko spędzonego czasu u Mamusi, musiałam przyjść na świat i stanąć do pierwszej walki o życie. Urodziłam się 2.10.2015 w Kirkcaldy z zespołem wad wrodzonych zwanym symdromem VaCTERL. Los był nieugięty! Poza szeregiem problemów w organizmie mam tez problem z prawą rączka. Mam tylko jedną kość przed ramienną oraz 4 paluszki. Chirurg plastyk zamontował mi w rączkę duże metalowe szyny dzięki,którym rączka się prostuje. Trzy doby po urodzeniu przeszłam pierwszą operacje na przełyku. Poradziłam sobie z tym bez większych problemow i po 6 tygodniach rodzice wzięli mnie ze szpitala. Trzy miesiące w domu były cudowne, niestety musiałam wrócić na intensywną terapię . Rodzice płakali, a ja nie rozumiałam dlaczego. Przecież byłam taka silna, tak chciałam żyć. Poleciałam do Londynu bo tylko tam dali sobie ze mną rade. 16.07.2016 roku przeszłam poważną operacje na tchawicy. Z najlepsza opieką i wsparciem wszystkich tych, którzy tak mnie kochaj dałam rade! Po 8 miesiącach nadszedł czas kiedy znowu mogłam wrócić do domu, być szczęśliwą. Od tamtej pory radziłam sobie naprawdę dobrze. Rodzice pękali z dumy. Niedawno powiedzieli, że jedziemy na wakacje do Polski. Tak się cieszyłam, że nareszcie poznam swoja całą rodzinę ! Przeżyłam wspaniałe 6 dni, pełne radości i miłości. Niestety i tym razem los ze mnie zadrwił. Zaczęłam wymiotować krwią. Obecnie zamiast cieszyć się chwilami z rodziną leże w szpitalu. W przeciągu ostatnich 10 dni miałam już 3 transfuzje. Muszę wrócić do domu, do Szkocji do swoich lekarzy,którzy opiekują się mną od urodzenia, aby podjąć się serii zabiegów pozbycia się żylaków w przełyku. Niestety podróż jest bardzo ryzykowna. Istnieje bardzo duże ryzyko, że wykrwawię się w drodze do domu. Jedyną szansą jest lot samolotem przystosowanym specjalnie do moich potrzeb. Koszty takiego przelotu to 60 tysięcy złotych. Mam bardzo mało czasu. Rodzice znowu płaczą, ale ja dam radę. Potrzebuje tylko Waszej pomocy.. Wierze, że razem damy radę…
Antosi można pomóc dokonując wpłat na konto:
Fundacja Pomost Nadziei:
Nr rachunku bankowego: 67 1240 5080 1111 0010 7344 3945
Wpłaty zagraniczne: PL 67 1240 5080 1111 0010 7344 3945
Kod Swift: PKOPPLPW
PayPal: fundacjapomostnadziei@gmail.com
z dopiskiem: Darowizna dla Antosi Niezabitowskiej
❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               Kochani #Antosiakropelkażycia                                                             Antosia  jest już „u Siebie”  w  Edynburgu (02.09.2017r).
 Bardzo pragniemy podziękować
wszystkim darczyńcom 🙂  Dzięki państwa dobrej woli i wrażliwym sercom,  Antosia mogła polecieć do Szkocji i być leczona w najlepszym ośrodku!
Dziękujemy Siepomaga.pl za expresowe założenie zbiórki i pomoc w pozyskaniu pieniędzy!
Dziękujemy firmie Air Med Escort za profesjonalne załatwienie transportu w tak krótkim czasie!
Dziękujemy za pomoc i wielkie serce okazane dla Antosi i jej bliskich podczas lotu do Edynburaga.
Mama Antosi poinformowała nas o podjęciu leczenia i  diagnostyki w szpitalu.
W miarę możliwości będziemy państwa informować o losach naszej Antosi! Antosi kropelki życia, która skradła nasze i państwa serca!
                                                  Dziękujemy za pomoc!
                                                                                                                                        ❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤
Kategorie: Podopieczni